lawendowa

lawendowa

poniedziałek, 27 października 2014

Wspomnień czar...

Dzisiaj obchodzimy z mężem kolejną rocznicę ślubu...jak ten czas leci...
Jeszcze niedawno siedziałam o tej porze u fryzjerki i kombinowałyśmy żeby zrobić "coś " z moimi włosami ,ciężkie są do układania ale udało się :) Potem biegiem do domu bo zeszło dłużej niż zakładałyśmy i trzeba się jakoś ogarnąć :) a tam mnóstwo gości, zjechała się rodzinka i wszyscy chcą doprowadzić się do ładu ...to było szaleństwo:))) ale do dziś wspominamy ten dzień i śmiejemy się, że wogóle udało się w tym całym zamieszaniu wszystko "załatwić".
Dzisiaj myślę, że to wyglądałoby zupełnie inaczej...może nawet jeszcze lepiej ale niczego nie żałuję i to jest najważniejsze:)





sobota, 25 października 2014

Moje shabby chic :)


Pogoda dzisiaj nas nie rozpieszcza tak jak ostatni weekend.To już chyba koniec "letniej"jesieni a szkoda...bo chciałoby się jeszcze polatać po lecie, parku, wygrzać trochę na słonku i nie nosić na sobie tylu ubrań :) Złapało i mnie jakieś przeziębienie chociaż po kościach czuję, że to będzie coś większego..a ja tak nie lubię brać leków.
Leżąc tak człowiek ma więcej czasu na rozmyślanie i wymyślanie nowych pomysłów;)
Oto jeden z tych na jaki ostatnio wpadłam 
Moje kolejne zadanie:)





Córka żartuje i mówi, że ma już gotowy projekt swojego pokoju tylko w pomniejszeniu:)
Póki co to jej laleczki w nim zamieszkują i ma super zabawę.
Te mebelki dawno temu zrobił mój tata a ja ośmielę się pójść w jego  ślady i kontynuować ten wyczyn;)

I w końcu po wielu trudach udało mi się wyczarować taki oto fotelik bujany


Niestety z problemów zdrowotnych i długiej nieobecności w domu dokończył go mój mąż za co jestem mu ogromnie wdzięczna bo nie wiem czy do teraz bym go zrobiła mam tyle na głowie.

Słońca życzę :-)

                     Lawendowa...


czwartek, 23 października 2014

Przyszła jesień...

No i masz..córka dostała gorączkę :( Myślałam, że do jutra wytrzyma przy tej pogodzie bo potem już mamy weekend i wolne od szkoły ale niestety...od  3 dni coś mi kaszle i jak na złość musiało wykluć się z niej jakieś choróbsko . Na szczęście ( odpukać ) to już nie to samo co było gdy chodziła do przedszkola bo wtedy regularnie odwiedzałyśmy lekarzy i szpitale.
Teraz też dostała skierowanie do szpitala ale to już problemy z kręgosłupem:( 
Najgorsze jest to, że nie ma u nas wcale wielu specjalistów w tej dziedzinie i muszę wszędzie jeździć i szukać na własną rękę.

Patrząc na tą fotografię nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko mija...
Przecież niedawno robiłam jej to zdjęcie :)

środa, 22 października 2014

Drożdżowo..

Za oknem pochmurno a my wiemy jak temu zaradzić :) i tak zrobiłyśmy sobie słodką przyjemność dla naszego podniebienia:)
Jabłka pieczone w cieście francuskim mniam....:)

Potrzebne będą : - jabłuszka - 250 g ciasta francuskiego - żółtko - 2 łyżki mleka - 20-30 g pokrojonych płatków migdałów - łyżki syropu klonowego Ciasto rozwałkować. Wykroić z niego 4 kwadraty i 4 krążki (w zależności ile jest jabłek (u mnie akurat 3 ) Na środku każdego kwadratu ułożyć obrane i wydrążone wcześniej jabłuszko (które również wypełniamy migdałami i syropem klonowym ( dodaję również trochę cynamonu). Złożyć po przekątnej. Zlepić rogi. Środek ciasta przykryć krążkiem (ja o owym krążku zapomniałam i skleiłam tylko ciasto:) Powierzchnię ciasta posmarować żółtkiem zmiksowanym z mlekiem. Jabłka piec 15 min w 200 stopniach . Temperaturę zmniejszyć do 180 stopni i piec następne 10- 15min aby było zarumienione. 

Smacznego :-) 

Jabłuszka w tym cieście są rewelacyjne a moja córka do tego musi mieć kakao:) Przy okazji podaję przepis na wyśmienite ciasto francuskie (przepis sprawdzony wielokrotnie ) Dostałam go kiedyś od znajomej , która namiętnie szuka czegoś nowego w necie i lubi eksperymentować :) ale tu akurat wszystko się udało:) - 40 dag mąki pszennej zwykłej ( ja zawsze używam poznańskiej albo tortowej) - 40 dag schłodzonego masła -1 łyżeczka soli - 1 jabłko -200 ml wody (aby ciasto było pulchne, dało się dobrze wałkować, wyrobić jak na pierogi ) Sól rozpuścić w wodzie. Zagnieść ciasto z mąki, jajka i wody. Wyrobić jednolite dosyć miękkie i nieklejące ciasto (takie jak na pierogi i schłodzić w lodówce min. 30 minut.) Rozwałkować masło przez mokre płótno w prostokąt i schładzać w lodówce do chwili aż będzie miało taką konsystencję jak schłodzone ciasto podstawowe. Wyłożyć na stolnicę ciasto podstawowe i rozwałkować na placek. W środku grubszy, a przy brzegach nieco cieńszy. Na środku rozwałkowanego placka położyć „ciasto maślane” i przykryć je ciastem podstawowym, składając placek w kopertę. Ciasto rozwałkować na prostokąt. Rozwałkowany placek złożyć na trzy części i włożyć do lodówki na ok 60 minut ( ja osobiście daję na 45:). Schłodzone ciasto rozwałkować ponownie na prostokąt, złożyć i powtórzyć czynność, po czym znowu rozwałkować. Mówi się, ze trzeba je rozwałkowywać i schładzać przynajmniej 4- 5 x ale kto by tyle czekał:) Ciasto francuskie wstawić się do piekarnika nagrzanego do temp. 220-240°C na ok 10-12 minut. Podczas pieczenia ciasto powinno trzykrotnie zwiększyć swoją objętość i rozwarstwić się na cienkie, kruche płatki.

wtorek, 21 października 2014

Ciasta, ciasteczka :)


Witam wszystkich serdecznie!

Ostatnio mam trochę więcej czasu i mogę spokojnie posiedzieć w wirtualnym świecie, poczytać  blogi wnętrzarskie ,które uwielbiam jak i również "podglądnąć" co też u Was w trawie piszczy:) i po chwili zastanowienia  mnie też to dopadło:) 
Postanowiłam, że sama będę pisać a jeżeli nikt nie będzie czytał to po prostu przestanę.
Dla mnie to coś nowego, coś innego.. czemu nie mogę spróbować przecież wszystko jest dla ludzi :)

Dzisiaj wtorek i jeszcze tak się złożyło, że mam imieniny,  pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, siedzimy z córką same w domu i co tu robić... namówiła mnie na pieczenie ciasteczek kokosowych mówisz masz:) to w nagrodę za bardzo dobrą ocenę za pisanie :)
Ze względu na moje kiepskie samopoczucie (oby to nie była grypa) imprezę przekładam na inny termin.

Mój mały MasterChef sam zajmie się wszystkim:)



 Ciasteczka są baaardzo kruche i pyszne :)
                   

                                                       Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
                                                         i zapraszam do swojego domu :)

                                                                                      Lawendowa :)