lawendowa

lawendowa

niedziela, 23 listopada 2014

Nie wiem jakim cudem ale...udało się! Udało się nam dostać przepustkę ze szpitala i musiałam wykorzystać tę chwilę na spacer i jak obiecałam córce ciasto z truskawkami w naszej ulubionej kawiarence:)
Niestety czas mija szybko i trzeba będzie wracać :( Mam nadzieję, że wyjdziemy przed świętami bo patrząc  na świąteczne artykuły w niektórych sklepach  chciałoby się już ubrać choinkę a tak niestety....wszystko będzie robione na szybko :( 
Pogoda dzisiaj ładna. Jest tzn było słonecznie i tak trochę wiał zimny wiatr ale miejmy nadzieję, że to nie odbije się na naszym zdrowiu bo właśnie chodziło o to, żeby w końcu porządnie się dotlenić:)
Moja mała M. wybiegała się za wszystkie czasy;) poznała "nową koleżankę" (bardzo szybko zawiera nowe znajomości od małego nie miała z tym problemu;) i pojeździły razem  na rolkach bo następnym razem to pewnie założymy narty:)

Także dzień był znakomity i wykorzystany co do minuty...no tak jeszcze się nie skończył dlatego zaraz zabieramy się za robienie ozdób świątecznych by chociaż trochę zaczarować nasz dom bo pomysłów pełna głowa :)