lawendowa

lawendowa

niedziela, 2 listopada 2014

Ciasta, ciasteczka :)

Szarlotka i buły drożdżowe z przepisu babci Ani :-)

Jabłuszka prosto z mojego sadu :)



Wczoraj wróciliśmy do domu zmarznięci bo pogoda była paskudna . Dzień wcześniej mąż przywiózł z sadu trochę jabłek bo w tym roku mamy ich sporo :) więc z córką od razu zabrałyśmy się za robotę. 
Uwielbiamy jabłeczniki pod każdą postacią a niedawno wpadł mi w ręce zeszyt z przepisami mojej mamy gdzie znalazłam  stary (ale jakże dobry:) przepis na szarlotkę mojej babci oraz wyśmienite bułeczki drożdżowe :)
U mnie nie ma czegoś takiego, że późna pora i zrobię jutro.. nigdy! Jak mam na coś ochotę to na co czekać prawda? :) 
Zaraz zarobiłam ciasto drożdżowe, które szybciutko urosło , córka zaczęła formować okrąglutkie (prawie idealnie;) buły a potem zrobiłam szarlotkę...pyyyychaaa:))

Dzisiaj pogoda sprzyja spacerom i stwierdziłam, że obiad zjemy poza domem  a deser będzie jeszcze bardziej smakować po powrocie :) 
Tym razem wybrałyśmy nie park a plażę bo pogoda znakomita żeby trochę pobiegać :)