lawendowa

lawendowa

piątek, 7 listopada 2014

aktywnie...

                                                   Wspomnienie minionego lata...




Mgliste poranki..
Wędrówki w nieznane..







                                                                        Lubimy :)

Skarby od skarba:)
 Aparat musi być ....zawsze :-) Były góry i morze jak co roku od kilku lat :)
To tylko pigułka tego co było a wspomina się często ojj naprawdę często... zwłaszcza te  piękne widoki ,  które nas otaczają z każdej strony. 
Uwielbiamy włóczyć się godzinami po nieznanych szlakach, wsłuchiwać się w odgłosy zwierząt, śpiew ptaków, szum drzew , morza...
Od zawsze byłam podróżniczką :) Już jako mała dziewczynka przemierzałam ze swoimi rodzicami i koniecznie z plecakiem na plecach kilometry.. Uwielbiałam! Jejku to była mega frajda :-) a mojego brata wiecznie bolały nogi i zawsze lądował u taty "na barana" :-) 
Teraz zaszczepiam to u mojej córki i nie ma mowy , żeby ktoś ją nosił:) Chodzi sama...wiecznie głodna także plecak zapakowany na maxa:) 
Wiem, że nie będzie miała takich wakacji jak myśmy mieli bo wtedy to były inne lata ale robię co mogę żeby potem , gdy będzie starsza pamiętała...wspominała i ...zawsze się uśmiechała :)