lawendowa

lawendowa

środa, 31 grudnia 2014






Kochani!!!

Już za parę chwil powitamy Nowy Rok  i chciałabym Wam z tej okazji złożyć najserdeczniejsze życzenia  : dużo zdrowia, szczęścia, samych sukcesów i jedynie dobrych dni :)
Życzę szampańskiej zabawy do białego rana :-)



niedziela, 28 grudnia 2014

Zimowo:)

Teraz to i my możemy chociaż odrobinkę cieszyć się zimą :) Dzisiaj nawet przez moment była niezła śnieżyca więc zjadłyśmy szybko obiad i postanowiłyśmy ....trochę zmarznąć :) 

Moja M. za wszelką cenę chciała pobiegać po tym białym puchu ale już po godzinie czułyśmy, że robi się jeszcze bardziej mroźnie i trzeba wracać.
Nie poszłyśmy do domu tylko na gorącą herbatę ( w moim przypadku musiała być kawa :) i nasze ulubione ciasto truskawkowe .
Jakoś na święta nie pojadłam placków to trzeba nadrobić kalorie:)
Mamy jeszcze trochę wolnego więc korzystamy i niech ta chwila trwa i zdrowie nam dopisuje :-)




                                          Trzeba trochę polatać po świeżym powietrzu






Tym razem córa wypatrzyła te cudne ptaki :)









Mam nadzieję, że przyszły rok będzie jeszcze lepszy niż ten bo... jak już wcześniej pisałam do uszek, które robiłam na Wigilię schowałam pieniążka na szczęście a żeby dzieciom nie było smutno i też któremuś się poszczęściło to dołożyłam jeszcze jednego i ...o dziwo znalazłyśmy je obie ja i...moja M. :-)
Ciekawa jestem co sobie pomyślała reszta rodzinki:)) ja naprawdę w żaden sposób ich nie zaznaczałam:) grunt...to mieć szczęście ( w naszym przypadku to nawet podwójne:) i ...gotówkę w portfelu:)

wtorek, 23 grudnia 2014

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Ufff...jak mnie bolą nogi :) ale jestem z siebie dumna ;) Pierwszy dzień takiego dłuższego stania w kuchni mam już za sobą :) Jutro też się zacznie boo...jak się lubi jeść :-)
Smutno tylko jak się widzi fatalną pogodę za oknem ..okropnie leje od rana co tak bardzo nie pasuje do tych Świąt.
Moja mama do mnie dzwoniła  i mówi, że u niej można lepić bałwana ..powiedziałam, że nie odbiorę od niej tel jak się będzie chwalić zimą :)


Moja mała M. tak czy siak jest zafascynowana wszystkim co się teraz dzieje i co chwilę szuka nowych inspiracji żeby w domu było jeszcze bardziej świątecznie a tym bardziej, że dostała list od samego     

 św. Mikołaja . Nie mogła uwierzyć kilka razy czytała na kopercie, że to z  Finlandii przyszło i koperta zaadresowana właśnie do niej :) Gdybyście widzieli jej minę...bezcenna :))) Tak samo jak wczoraj gdy poszłyśmy na jarmark świąteczny a tam....balony hmm.. Moja córa mówi do mnie :   mamo ale dziwna moda przychodzi do nas z tej Ameryki mamy wieszać balony na choinkę ?? :) 



Jutro kolejny dla Nas fajowy i pełen śmiechu dzień ...dzień spędzony w kuchni gdzie będzie pachniało rybami, ciastami bo dzisiaj w ruch poszły grzyby i kapusta ale mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna :) 



środa, 17 grudnia 2014

Choinka, sprzątanie,zapachy w kuchni :)

I stało się....to na co wszyscy czekamy.... za tydzień Wigilia ..
Kto by pomyślał patrząc za okno, że to grudzień a o 5 rano słychać ptaków śpiew:) że to już zbliża się wielkimi krokami  ten magiczny czas? :)
Ale bądź co bądź nic nie zmieni tego, że każda gospodyni będzie w swojej kuchni rządziła:)))

Zaglądając co do niektórych widzę, że macie już cudnie urządzone domy, że pomału przygotowujecie świąteczne potrawy.


U nas też codziennie coś się pomału zrobi, w tle słychać kolędy i taka atmosfera sprawia, że chce się jeszcze więcej...w końcu taki dzień jest raz do roku :)





Ja wprawdzie w niedzielę ubrałam z córką choinkę, nie wspominając już o staniu w ogromnych kolejkach w sklepach:) zrobiłam kilka stroików dla siebie i znajomych to  w weekend zamierzam kleić uszka i pierogi bo nie ma szans abym zrobiła wszystko w Wigilię a jest nad czym "pracować" bo jakieś  dwieście jednych i drugich musi być:)
Zupa grzybowa , barszcz, karp smażony i w galarecie,  paszteciki to potrawy, które uwielbiam :) 
Sama nie wiem jeszcze tak naprawdę co zrobię..zaglądając na strony z przepisami można dostać zawrotu głowy:)
Niestety nie mogę pojechać w tym roku w swoje rodzinne strony więc większa część rodziny mojego męża przyjdzie do nas a tu trzeba się wykazać:)))) Ale nie narzekam bardzo lubię gotować a jeszcze bardziej lubię jak komuś smakuje :)
Specjalnie dla dzieci muszę zrobić dodatkowe uszka do których włożę grosika, dzięki któremu ma się powiększyć portfel a w ich przypadku to chyba skarbonka:)
U nas to rodzinna tradycja ... Córka ma do mnie żal bo nigdy nie udaje jej się znaleźć pieniążka w uszku dlatego teraz dzieci będą miały dodatkową "atrakcję" ...wyścigi kto ile może a ile przy tym skupienia :))
Ciekawa jestem jakie wymyśli przepisy jeżeli chodzi o ciasta...łakomczuszek..tylko gdzie te jej kilogramy;)

W szkołach już wolne ...to znaczy u mnie ale niektóre dzieciaczki jeszcze w przyszłym tygodniu pójdą na jakieś zajęcia.
Moja mała M. nie nudzi się..pomaga mi nadal w świątecznych przygotowaniach co mnie bardzo cieszy bo zawsze to dodatkowa para rąk ;)
Ubrała sobie kolejną choinkę , wczoraj do późna pracowała nad świąteczną kartką dla swojej przyjaciółki ze szkoły i stroikiem.
Uwielbia kolory bardzo żywe i nie ma mowy o jasnym pokoju:) Ale mnie to cieszy, bo ja też lubię jak u dzieci jest kolorowo i przytulnie a to one mają się tam czuć dobrze:)
Tą wenę twórczą ma chyba po swojej babci , która jeszcze nie tak dawno temu malowała obrazy a dzisiaj jakoś woli ...namiętnie czytać książki :)









Dzisiaj miałyśmy iść na świąteczny jarmark ale pogoda popsuła nam plany...ulewa jak na wiosnę, za oknem było prawie 15 stopni, na drzewach pąki o mamo a ja tak pięknie umyłam okna :)
Za to będzie więcej czasu i może w końcu zapanuję w domu nad porządkiem:)



Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i życzę spokojnego wieczoru i bardzo rodzinnego weekendu :)



piątek, 5 grudnia 2014

Świątecznie

Mój ukochany miesiąc grudzień, jedyny jaki mógłby być białym miesiącem ale za oknem niestety brak śniegu.
Tak tak teraz narzekam na jego brak a za chwilę będę narzekać na jego nadmiar;)
Tylko wtedy jest tak magicznie na święta gdy w tej bieli odbija się blask lampek choinkowych a przed domem stoi bałwan ubrany w ciepły czerwony szalik ....uwielbiam...:)
Dni tak krótkie, że ledwo się wstanie a wnet trzeba iść spać i gonię ze wszystkim aby było zrobione.
Ale bądź co bądź korzystamy  jeszcze z wolnego bo w przyszłym tygodniu trzeba będzie wrócić do swoich obowiązków... w końcu ile można chorować:)
Córka ma sporo zaległości w szkole a tu niebawem kolejne wolne przed nami.
Jejku jak ona się cieszy! :-) Jutro jeszcze Mikołaj to chodzi jak na szpilkach , sprawdzając czy aby zmieści się wchodząc przez jej okno bo ma mnóstwo ozdób świątecznych na parapecie :)



Ja ostatnio próbuję w tym już coraz większym zamieszaniu świątecznym dokończyć swój mały mebelek tylko co chwilę wypada mi inna robota i odkładam to na potem.. Kupiłam też śliczne świeczniki, które zamierzam pomalować farbami Annie Sloan ale czy ja  zdążę zrobić to jeszcze przed świętami ? się okaże..:)

Moja mała M. część roboty "odwala" za mnie bo kto nie lubi malować:)
Narazie jest na etapie dekorowania swoich pierników i malowania aniołków z masy solnej...co roku mega zabawa dla niej może to już ostatni taki rok? kto wie:) Rośnie to moje "maleństwo" jak na drożdżach i dobrze, niech jeszcze korzysta z dzieciństwa bo to już nie wróci ...chociaż...dziećmi jesteśmy cały czas:)

Także u mnie w domu piernikowo:)..zapach cudowny a jeszcze trochę i będziemy robić uszka i będzie pachniało grzybami . Ten jedyny  raz w roku bo nie dam się namówić aby jeść je częściej niż tylko na Wigilię ot taka już moja tradycja:)






Gdy moja mała gosposia "robiła mi" kuchnię na biało mąką ja podglądałam co się dzieje w moim kurniku :)



uwielbiam....
                                                                skrzydła jak u anioła:)






Kochani życzę Wam spokojnego wieczoru , udanych dekoracji świątecznych i żadnej rózgi od Mikołaja ;)