lawendowa

lawendowa

niedziela, 28 grudnia 2014

Zimowo:)

Teraz to i my możemy chociaż odrobinkę cieszyć się zimą :) Dzisiaj nawet przez moment była niezła śnieżyca więc zjadłyśmy szybko obiad i postanowiłyśmy ....trochę zmarznąć :) 

Moja M. za wszelką cenę chciała pobiegać po tym białym puchu ale już po godzinie czułyśmy, że robi się jeszcze bardziej mroźnie i trzeba wracać.
Nie poszłyśmy do domu tylko na gorącą herbatę ( w moim przypadku musiała być kawa :) i nasze ulubione ciasto truskawkowe .
Jakoś na święta nie pojadłam placków to trzeba nadrobić kalorie:)
Mamy jeszcze trochę wolnego więc korzystamy i niech ta chwila trwa i zdrowie nam dopisuje :-)




                                          Trzeba trochę polatać po świeżym powietrzu






Tym razem córa wypatrzyła te cudne ptaki :)









Mam nadzieję, że przyszły rok będzie jeszcze lepszy niż ten bo... jak już wcześniej pisałam do uszek, które robiłam na Wigilię schowałam pieniążka na szczęście a żeby dzieciom nie było smutno i też któremuś się poszczęściło to dołożyłam jeszcze jednego i ...o dziwo znalazłyśmy je obie ja i...moja M. :-)
Ciekawa jestem co sobie pomyślała reszta rodzinki:)) ja naprawdę w żaden sposób ich nie zaznaczałam:) grunt...to mieć szczęście ( w naszym przypadku to nawet podwójne:) i ...gotówkę w portfelu:)