lawendowa

lawendowa

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Ufff...jak mnie bolą nogi :) ale jestem z siebie dumna ;) Pierwszy dzień takiego dłuższego stania w kuchni mam już za sobą :) Jutro też się zacznie boo...jak się lubi jeść :-)
Smutno tylko jak się widzi fatalną pogodę za oknem ..okropnie leje od rana co tak bardzo nie pasuje do tych Świąt.
Moja mama do mnie dzwoniła  i mówi, że u niej można lepić bałwana ..powiedziałam, że nie odbiorę od niej tel jak się będzie chwalić zimą :)


Moja mała M. tak czy siak jest zafascynowana wszystkim co się teraz dzieje i co chwilę szuka nowych inspiracji żeby w domu było jeszcze bardziej świątecznie a tym bardziej, że dostała list od samego     

 św. Mikołaja . Nie mogła uwierzyć kilka razy czytała na kopercie, że to z  Finlandii przyszło i koperta zaadresowana właśnie do niej :) Gdybyście widzieli jej minę...bezcenna :))) Tak samo jak wczoraj gdy poszłyśmy na jarmark świąteczny a tam....balony hmm.. Moja córa mówi do mnie :   mamo ale dziwna moda przychodzi do nas z tej Ameryki mamy wieszać balony na choinkę ?? :) 



Jutro kolejny dla Nas fajowy i pełen śmiechu dzień ...dzień spędzony w kuchni gdzie będzie pachniało rybami, ciastami bo dzisiaj w ruch poszły grzyby i kapusta ale mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna :)