lawendowa

lawendowa

poniedziałek, 23 lutego 2015

Kaczka pieczona z jabłkami


Dzisiaj po powrocie do domu zastała mnie miła niespodzianka a nawet dwie.. Przesyłka z mojego ulubionego sklepu  Zalando :) Kupowałam tam mnóstwo razy i nigdy się nie zawiodłam ubrania zawsze trafione:) Tym razem wpadł mi w oko płaszczyk (zdjęcia zamieszczę innym razem).
Drugą niespodzianką była....kaczka :) upieczona przez mojego męża:) Fakt faktem spieszył się do pracy i mi zostało dokończenie obiadku:) Ale była naprawdę przepyszna , mięciutka i soczysta co mnie cieszy bo teraz wiem, że i ja mogę zrezygnować z gotowania :)

Podaję przepis :


Kaczka pieczona z jabłkami 



- kaczka



- 2 jabłka typu szara reneta



- 200 g suszonych śliwek



- 250 ml czerwonego wytrawnego wina



- majeranek (łyżka)



- pół łyżeczki suszonego estragonu



- sól.pieprz 



Śliwki opłucz i na jakieś pół godz. zalej 100 ml wina.



Kaczkę umyj, osusz i natrzyj na zewnątrz i wewnątrz ziołami oraz solą i pieprzem.



Następnie umyj jabłka i pokrój je ze skórką na ćwiartki (usuń z nich gniazda).



Śliwki wyjmij z wina i wymieszaj z jabłkami. Nadziej kaczkę owocami i zaszyj.



Ułóż w żaroodpornym naczyniu piersią w dół i zalej winem (wykorzystaj również to, w których moczyły się 



wcześniej śliwki).



Wstaw do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i piecz 75 min.


                                           



 Tak czekała na mnie kaczuszka na stole a ja dopieściłam jeszcze bardziej swoje podniebienie buraczkami i pieczonymi ziemniakami;)


                                                           

       -----------------------------------------------------------------------------------------------------                                                                                                  Smacznego:)

                                                   


Płaszczyk jest naprawdę bardzo ładny i dobrze dopasowany co mnie cieszy bo z reguły na takim 
"wieszaku " wszystko wisi :)))





Wybaczcie jakość zdjęć ale to ostatni aparat jaki jest jeszcze na chodzie:-) resztę"wykończyła" córka z koleżanką:)