lawendowa

lawendowa

piątek, 6 marca 2015

Zaczynamy weekend!

Ten tydzień był wyjątkowo ciężki...mało snu, dużo pracy i ciągle w biegu ale obiecaliśmy córce w nagrodę za sześć szóstek! w tym tygodniu wolny weekend i wyjazd nad morze....może bo z tą pogodą to różnie bywa.
Odebrałam dziecko ze szkoły po 16 , mąż też już ma wolne i każdy z nas odpoczywa:) w domu cisza jakby wszyscy zasnęli , ktoś zapuka nie wpuszczamy ;))) dzisiaj jesteśmy tylko dla siebie!
Jestem padnięta w tym tygodniu uparłam się, że pomaluję koleżance pokój a ciężko było bo miała dwa odcienie niebieskiego i chciała przemalować na jasny kolor mimo wszystko udało się skończyłam:) Tu na zdjęciu widać początek mojej roboty :)
                      




 Pogoda nie za ładna na takie remonty ale my kobiety jak już się uprzemy to postawimy na swoim:)
W domu też chciałoby się więcej zrobić ale czas tak szybko ucieka, że popołudniu planuję już kolejny dzień poza domem. 
Ale jeżeli chodzi o pieczenie, gotowanie, zabawę z dzieckiem to mogę w każdej chwili :)
Bardzo lubimy razem spędzać czas o czym już nie raz pewnie napisałam:-) 
Do naszego stołu biegniemy zawsze:) to najważniejszy mebel chyba u każdego w domu , miejsce przy którym spotyka się cała rodzina i u mnie zawsze musi być suto nakryty ;)))
Dla mnie nie ma znaczenia czy robię obiad czy kolację zawsze daję sto a nawet dwieście procent siebie aby to była wyjątkowa chwila dla nas wszystkich.
Czy  odnawiam meble czy maluję ściany, gotuję czy piekę spełniam się wszędzie bo robię to co lubię.

Mój mąż zamiast zwykłego schabowego wolał zapiekankę ziemniaczaną na którą my też skusiłyśmy się i przy tej okazji mogliśmy porozmawiać i pośmiać się o co ciężko w tygodniu gdy jesteśmy zabiegani :)




Córka miała ochotę na herbatniki ale nie ze sklepu tylko te upieczone przez nas :-) Można je zrobić czy zjeść na różne sposoby my akurat smarujemy je nutellą:) są bardzo waniliowe i kruche mniaaam...:) Robiła je moja ciocia, gdy przyjeżdżałam do niej na wakacje ona akurat wybierała wersję z marmoladą.






I jak tu nie usiąść po ciężkim dniu i wspólnie napić się kawy ?
Nawet zwykłe czytanie gazety czy odrabianie z córką lekcji (bo zdarzy się,że wybierze stół zamiast biurka) pozwala nam usiąść razem i pogawędzić o wszystkim i o niczym:) takie chwile są najcenniejsze..



                                                               
                                                      Miłego i słonecznego weekendu życzę wszystkim :)
                                                     
                                            Pozdrawiam  
                                                                    Lawendowa:)