lawendowa

lawendowa

wtorek, 28 kwietnia 2015

Czarny i biały..

Witajcie kochani!


Czasem zastanawiam się jak Wy to robicie, że macie czas na pisanie a mi go brakuje?  No tak ...ale przecież to tylko i wyłącznie moja wina bo...sama tego chciałam :-) Ucieka dzień, ucieka noc a tu trzeba wszystko jakoś ogarnąć żeby nie zostawać w tyle bo potem ciężko nadrabiać zaległości.
Córce został tylko ostatni miesiąc w szkole bo potem jedziemy do szpitala na dłuższy pobyt i trzeba wziąć się ostro do roboty by oceny były najlepsze:)

Weekend był super bo i pogoda nieźle nas dopieściła  a wczorajszy dzień to już całkiem zwalił mnie z nóg :-) ale śmiało (zresztą po raz kolejny, wybaczcie moją skromność;))mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna :) 
Tak jak i pewnie większość z Was ma swoje hobby, nie lubi siedzieć na tyłku tylko wiecznie coś kombinuje by właśnie po ciężkiej pracy odpocząć i cieszyć się z tego co się ma.
Ja jestem z tych co nie idą na łatwiznę ( z góry przepraszam za wyrażenie:) tylko sama wpadam na swoje kosmiczne pomysły, zawsze zgłaszam się pierwsza na ochotnika gdy słyszę słowo remont:)
Mam tak od małego... gdy jako 3-4 letnia dziewczynka biegałam ze śrubokrętem czy młotkiem bo zawsze lubiłam coś zmajstrować :)
U mnie w domu było bardzo dużo remontów, mój tato sam robił meble, szył (dosłownie wszystko od ubrań po plecaki czy firanki, piekł, gotował .. ot złota rączka;) A ja do dziś dziękuję mu za to,że tak wiele się od niego nauczyłam, że zaszczepił we mnie ten dar który zwie się pracowitość i sumienność.
I żeby się nie nudzić po pracy to szukam kolejnego zajęcia czy to w kuchni czy w ogrodzie albo w warsztacie. A tam ostatnio sporo się działo bo gdy kończyłam pracę a córa bawiła się z koleżankami to...mama spełniała jej kolejne życzenie:-) więc....do dzieła...
Ją tak jak i mnie ciągnie do staroci co mnie bardzo cieszy bo zawsze można wyczarować coś nowego , lepszego:)

Chciała stolik no to ma :)


Ten mebelek  był pomalowany  na czarno bo poprzednia właścicielka jakby mogła to wszystko miałaby w tym kolorze;)  uwierzcie mi namęczyłam się jak wariat żeby pozbyć się tego koloru.
Trzeba było dostać się do jasnego drewna , żeby potem móc nakładać podkład i farby ale było warto.
Jeszcze więcej pracy miałam przy swojej witrynie.

Oczywiście i tu nie mogło zabraknąć moich ulubionych farb Annie Sloan :-)




 Tulipanki od mojego małego skarba... 
Była mega zaskoczona i teraz już wie gdzie znikałam :)






Okropnie boli mnie ręka to szlifowanie mnie wykończyło a mała M.  ma ochotę na bułeczki drożdżowe z jeżynami .. tym razem zatrudnię chyba męża w kuchni:)
Co ja poradzę,że kocham styl shabby chic i córka chce mieć taki pokój:)

W najbliższym czasie i to jak najszybciej muszę zabrać się za nasz balkon bo lubię dużo kwiatów i zieleni.. 
Ostatnio posadziłam trochę ale nie było czasu żeby to zrobić jak należy a i to miejsce prosi się o porządek lepsza organizacja i będzie ok:-)


Pozdrawiam Was wszystkich również nowych czytelników i dziękuję bardzo za wszystkie komentarze, które zostawiacie :)

Życzę miłego tygodnia :-)

Lawendowa

niedziela, 19 kwietnia 2015

Weekendowe szaleństwo:)

Nie ma to jak kolejny udany  weekend:) Od rana do wieczora na nogach a teraz to chyba pobiliśmy rekord. Nie nie tym razem żadnych zakupów nie było... to ta wiosna motywuje nas do wszystkiego a czas wspólnie spędzony z rodziną liczy się bardziej niż inne sprawy i gdy tylko jest możliwość "ucieczki" z domu i spędzenia go ...nie tylko  w kuchni (bo i tu był maraton;) ale również w kawiarni, kinie, działce to nie zastanawiamy się ani chwili i ruszamy. Całe szczęście, że mój mąż wyzdrowiał bo mało brakowało a sama bym się rozchorowała od tego narzekania jak tu boli i tam boli ehh faceci:)))




Jeszcze chwila i pasowałoby zaplanować weekend majowy i jak M. mówi : może wyskoczymy za miasto i...pozwiedzamy inne :-) Fajnie, że córka lubi dużo chodzić, interesuje się chyba już wszystkim co ją otacza:)
Jeszcze parę lat temu rezygnowaliśmy z pójścia z nią np.do muzeum , cyrku czy zwiedzania zamków bo i tak nic by z tego nie rozumiała a ryk zwierząt ją przerażał. 

Na wszystko przyjdzie czas..do wszystkiego trzeba dojrzeć, dorosnąć i wtedy oczy widzą inaczej a życie nas już tak nie przeraża zwłaszcza, że jest mama i tata ZAWSZE I WSZĘDZIE!
Tak bardzo cieszę się każdego dnia, że ją mam... że mam swoją najukochańszą córkę, której przekazuję swoją wiedzę, którą codziennie uczę czegoś innego a ona tak cudownie słucha i tak dużo rozumie:)
Codziennie po kilka razy pyta czy ją kocham? Oczywiście , że tak Kocham moje dziecko bo jest dla mnie wszystkim!

Na lodówce powiesiła mi kartkę z napisem : kocham Cię mamo za to,że jesteś moją mamą ...
                                                                                                                
                                                                                                                                  


Przy niej życie jest takie beztroskie, wtedy muszę mieć czas na wszystko ugotowanie obiadu, odrobienie z nią lekcji, zakupy, sprzątanie...Bycie ze swoim dzieckiem sprawia mi ogromną radość ,gdy chce żeby poczytać jej książkę to nigdy nie odmawiam, nigdzie się nie spieszę bo po co? Niech ta chwila trwa, niech to się nigdy nie kończy..
Dziecko nie zrozumie tego gdy zostanie nagle odtrącone przez rodziców bo...były ważniejsze sprawy, nie chciało mi się, nie miałam czasu, wybacz.. zapomniałam...
Ogromnie cieszę się, że jestem mamą :-)

Dzisiaj moja córka łapała wiosnę na działce a ja robiłam pyszny obiad dla nas. No i wymyśliłam chyba typowy niedzielny obiad rosół i królika w śmietanie z warzywami a za to długie siedzenie w garach wyskoczyłam do kawiarni na... z pewnością zasłużoną porcję lodów i żeby nie było mało to wielki kawał ciacha z truskawkami nasze ulubione.







I co z tego...jazda na rowerach nas wykończyła więc...jak przyszło co do czego i wróciliśmy do domu to....upiekłam ciasto z bananami i bezą pół już nie ma :) Dziewczyny co mam jeść żeby przytyć???:-)
Wiem..rzucić swoją pracę , przestać wreszcie szlifować, malować, przestawiać meble i będzie ok:)
Jestem chodzący żywioł , moje życie to ogromna rewolucja , czerpię z niego to co najcudowniejsze, celebruję każdy dzień i nie potrafię się zatrzymać:) to się już chyba nigdy nie zmieni bo dobrze mi z tym.
To był super weekend , pogoda sprzyjała chyba wszystkim, którzy postanowili zabrać się z domu ,wychylić twarz ku słońcu i patrzeć wreszcie na zielony kolor :) 



                                                    Mój wiosenny ogród okiem mojej M. :-)





























   


                                     Dzień szybko uciekł tak samo jak szybko nadeszła noc


                                                   
                                                     Udanego tygodnia wszystkim życzę !


                                                                 Pozdrawiam
                                                
                                                                          Lawendowa :)

niedziela, 12 kwietnia 2015

Aktywnie :-)

Witam wszystkie mamy, żony i piękne kobiety! :)
Przyszła wiosna taka jaką uwielbiam! Jeszcze w tamtym tygodniu rodziny siedziały przy stole zajadając święconkę albo grzejąc się czymś mocniejszym bo i pogoda niektórych do tego zmusiła ;) Ten tydzień uważam za wspaniały! Ojj działo się dziewczyny i mogę przyznać, że dzisiaj będę spać jak zabita:)))Było i trochę pracy ale nie narzekam bo robię to co lubię , mogłam również  pojeździć na rowerze z córką (nawet byłam z jej  klasą w kręgielni , mogłam zaszaleć w Trójmieście z koleżanką,,i...spotkać Maję Sablewską :) Moja córka najpierw robiła podchody z aparatem ale chwila moment i..pobiegła do niej z uśmiechem. 
W galerii Bałtyckiej były targi mody Polfash Bramee ale...niestety tam nic sobie nie kupiłam za to w innych sklepach owszem...mąż się bardzo ucieszył jak odejmowało zera na koncie ;)
a to wszystko przez jeden z moich ulubionych sklepów IKEA gdzie jest tyle fajnych rzeczy:)
Chyba jak każda z Was lubię zakupy ale wszystko musi być dobrze  przemyślane.
Nowe ubrania, nowe kolory coś do domu i do czytania a  od razu czujesz się lepiej też tak masz?:)

U Was widzę, że tez kolorowo i wiosennie , że  również korzystacie ze słoneczka i spacerów na świeżym powietrzu bo ile można siedzieć w domu? W przyszłym tygodniu ma być małe ochłodzenie to może znajdę chwilę by usiąść ,wypić kawę i zacząć planować kolejne szalone weekendy:) Mam sporo zaległości w czytaniu Waszych postów bo ooogromna ilość lektur przede mną ale wszystko postaram się nadrobić w najbliższym czasie...bo jak patrzę za okno i na termometr i widzę, że  drzewa się zazieleniły, zrobiło się bardzo kolorowo od kwiatów (no właśnie i moja alergia się nasiliła ale co zrobić przecież nie zamknę się na pół roku w szafie;)
Co tu dużo pisać kocham wiosnę , kocham słońce i uwielbiam spędzać czas z przyjaciółmi i rodziną!

Moje dziecko ma większe szczęście do zbierania autografów niż ja 
bo już kilku celebrytów dorwała:)



Nawet Łukasza Jakóbiaka :-)

To tylko część zakupów mojej M. :-)





U mnie takie zachody słońca mówią, że jutro będzie piękna pogoda
Więc już się ciesze, że przyszłe dni będą równie szalone bo nawet z mężem zrobiłam wyścig na hulajnogach  a w przyszły weekend startujemy na rowerach :)






  A tymczasem zerkam na zegarek  i ...widzę, że czas  mi śmignął niepostrzeżenie więc zmykam        przygotować się do pracy na jutrzejszy dzień a Wam kochane życzę pogodnego tygodnia  :-)


Ściskam 


                                    Lawendowa :)



piątek, 3 kwietnia 2015

Witajcie dziewczyny!Jak się macie ? Pewnie walczycie dzielnie w kuchni tak jak ja bo widzę, że domy macie cudnie przystrojone i już tutaj czuję te wspaniałe aromaty z waszych wypieków :-) 
Właśnie czekam na wyciągnięcie sernika potem biorę się za mazurka, babki a całą resztę zostawiam  sobie na jutro:)
Pogoda dzisiaj zwariowana wiosna z zimą dogadać się nie mogą i aż trudno uwierzyć, że to Wielkanoc się zbliża ale co tam...u mnie w domu tak kolorowo i głośno od krzyków dzieci ,że i ten pogodowy misz- masz nam nie straszny:)
Moja M. bardzo się cieszy z przyjazdu kuzynek ale najważniejsze na co czekają to Śmigus dyngus... co tam pogoda jak już teraz leje się woda:)Miałam to samo jak byłam mała więc wybaczam;)
Ale zanim rodzinka się zjechała można było spokojnie kończyć dekorowanie domu bo stół zostawiam sobie na jutro....więc odkładam na bok  sprzęt fotograficzny   i ruszam do kuchni .....
        
a Wam Wszystkim  życzę zdrowych , spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych
 spędzonych w gronie najbliższych
 smacznego jajka, samych pyszności na stole i ciepłego Śmigusa dyngusa :-)




                                           


      





Uparła się M. na babkę do góry nogami no to ma :)))




    W czasie deszczu dzieci się nie nudzą :)

                                         





I jak tu przy tej pogodzie nie zwariować



Pozdrawiam ciepło i życzę wiosennego nastroju 

i Wesołego Alleluja!

Lawendowa :)