lawendowa

lawendowa

niedziela, 19 kwietnia 2015

Weekendowe szaleństwo:)

Nie ma to jak kolejny udany  weekend:) Od rana do wieczora na nogach a teraz to chyba pobiliśmy rekord. Nie nie tym razem żadnych zakupów nie było... to ta wiosna motywuje nas do wszystkiego a czas wspólnie spędzony z rodziną liczy się bardziej niż inne sprawy i gdy tylko jest możliwość "ucieczki" z domu i spędzenia go ...nie tylko  w kuchni (bo i tu był maraton;) ale również w kawiarni, kinie, działce to nie zastanawiamy się ani chwili i ruszamy. Całe szczęście, że mój mąż wyzdrowiał bo mało brakowało a sama bym się rozchorowała od tego narzekania jak tu boli i tam boli ehh faceci:)))




Jeszcze chwila i pasowałoby zaplanować weekend majowy i jak M. mówi : może wyskoczymy za miasto i...pozwiedzamy inne :-) Fajnie, że córka lubi dużo chodzić, interesuje się chyba już wszystkim co ją otacza:)
Jeszcze parę lat temu rezygnowaliśmy z pójścia z nią np.do muzeum , cyrku czy zwiedzania zamków bo i tak nic by z tego nie rozumiała a ryk zwierząt ją przerażał. 

Na wszystko przyjdzie czas..do wszystkiego trzeba dojrzeć, dorosnąć i wtedy oczy widzą inaczej a życie nas już tak nie przeraża zwłaszcza, że jest mama i tata ZAWSZE I WSZĘDZIE!
Tak bardzo cieszę się każdego dnia, że ją mam... że mam swoją najukochańszą córkę, której przekazuję swoją wiedzę, którą codziennie uczę czegoś innego a ona tak cudownie słucha i tak dużo rozumie:)
Codziennie po kilka razy pyta czy ją kocham? Oczywiście , że tak Kocham moje dziecko bo jest dla mnie wszystkim!

Na lodówce powiesiła mi kartkę z napisem : kocham Cię mamo za to,że jesteś moją mamą ...
                                                                                                                
                                                                                                                                  


Przy niej życie jest takie beztroskie, wtedy muszę mieć czas na wszystko ugotowanie obiadu, odrobienie z nią lekcji, zakupy, sprzątanie...Bycie ze swoim dzieckiem sprawia mi ogromną radość ,gdy chce żeby poczytać jej książkę to nigdy nie odmawiam, nigdzie się nie spieszę bo po co? Niech ta chwila trwa, niech to się nigdy nie kończy..
Dziecko nie zrozumie tego gdy zostanie nagle odtrącone przez rodziców bo...były ważniejsze sprawy, nie chciało mi się, nie miałam czasu, wybacz.. zapomniałam...
Ogromnie cieszę się, że jestem mamą :-)

Dzisiaj moja córka łapała wiosnę na działce a ja robiłam pyszny obiad dla nas. No i wymyśliłam chyba typowy niedzielny obiad rosół i królika w śmietanie z warzywami a za to długie siedzenie w garach wyskoczyłam do kawiarni na... z pewnością zasłużoną porcję lodów i żeby nie było mało to wielki kawał ciacha z truskawkami nasze ulubione.







I co z tego...jazda na rowerach nas wykończyła więc...jak przyszło co do czego i wróciliśmy do domu to....upiekłam ciasto z bananami i bezą pół już nie ma :) Dziewczyny co mam jeść żeby przytyć???:-)
Wiem..rzucić swoją pracę , przestać wreszcie szlifować, malować, przestawiać meble i będzie ok:)
Jestem chodzący żywioł , moje życie to ogromna rewolucja , czerpię z niego to co najcudowniejsze, celebruję każdy dzień i nie potrafię się zatrzymać:) to się już chyba nigdy nie zmieni bo dobrze mi z tym.
To był super weekend , pogoda sprzyjała chyba wszystkim, którzy postanowili zabrać się z domu ,wychylić twarz ku słońcu i patrzeć wreszcie na zielony kolor :) 



                                                    Mój wiosenny ogród okiem mojej M. :-)





























   


                                     Dzień szybko uciekł tak samo jak szybko nadeszła noc


                                                   
                                                     Udanego tygodnia wszystkim życzę !


                                                                 Pozdrawiam
                                                
                                                                          Lawendowa :)