lawendowa

lawendowa

czwartek, 28 maja 2015

Mała przerwa..

Tym   razem nie będę się rozpisywać bo to raczej ostatni post w tym miesiącu a co będzie później...zobaczymy.
Nie , wcale nie zamierzam zrezygnować z prowadzenia bloga tylko czeka mnie sporo spraw do załatwienia tych mało ważnych i tych bardzo pilnych , które zajmą mi jakiś m-c licząc już od 5 czerwca.
A skoro czas tak szybko mi ucieka to mam nadzieję, że szybko tu wrócę i będę mogła na nowo podzielić się z Wami tym co u Nas się dzieje:)
więc kolejnym razem "zobaczymy się " już w lecie :-)  

Ja dzisiaj jeszcze  na kilka dni przed wyjazdem znowu wzięłam się za robotę bo przygotowuję córki pokój do remontu.. wielkiego remontu! 
Miałam to robić na wakacjach ale szkoda mi czasu:)
I tak spakowałam większość jej rzeczy w kartony, pojęcia nie mam skąd to wszystko się u niej wzięło?;) martwi mnie , że niektóre drobiazgi będą musiały opuścić swoje lokum forever...tylko jak przekonać swoje dziecię do tego czynu?:)
3 lipca nastolatka kończy 8 lat i musi pogodzić się z tym, że to już nie są przelewki, wkracza w dorosłe życie:))))noo misio Miodek może zostać;)

Dziewczyny postaram się mimo obowiązków do Was zaglądać:)
Trzymajcie za Nas kciuki bo to będzie trudny dla nas czas a zwłaszcza dla córki
kto lubi szpitale? chyba nie ma nikogo takiego..ale jeśli lekarze  mają jej pomóc no to niech zrobią to jak najszybciej;)

Chociaż słoniki mają trąbę do dołu to i tak przynoszą szczęście:)

I mimo braku czasu robię wszystko aby nasz dom nie przypominał zagraconego strychu :)
a w głębi duszy modle się żeby tak samo wyglądał po naszym powrocie..bo jakby nie było mąż zostaje sam i nigdy niewiadomo co mu przyjdzie do głowy...może pomaluje ściany na czarno:)))





 



I moja ulubiona lawenda, która królować będzie tego roku w naszym domu:)






Ściskam Was mocno i życzę dużo słoneczka bo może niektóre z Was już w czerwcu zaczną urlop:)


Pozdrawiam


           Lawendowa:)

wtorek, 26 maja 2015

Dzień Matki

Mamuś nie ma Cię przy mnie ale zawsze jesteś w moim sercu i w myślach...
na łące pełnej stokrotek
zmieszanych z biedronkami,
w cukierni między ptysiami
w kuflu w kroplach piwa
i w garnuszku z pędzlami:)

Dziękuję Ci za wszystkie z Tobą chwile
miłość , która tak gościnnie mnie raczysz 
i mam tylko jedno marzenie
by to się nigdy nie skończyło..

                                    
Kocham Cie mamo!



sobota, 23 maja 2015

Kuchenny nieład ...czyli ciasto kokosowe z jeżynami :)



 

 Tegoroczna wiosna w mojej kuchni jest bardzo kolorowa:) Od rana w całym domu pachnie przeróżnymi smakołykami choćby truskawkami nawet mogłabym powiedzieć, że pachniało bo zostały pochłonięte przez nas baaardzo szybko:) ciastem kokosowym, dla odmiany konwalią i od jakiejś godziny ...kurczakiem:)
Nie wiem co mnie naszło żeby o tej porze go piec ale za to jutro będzie mnie mniej w kuchni:)
Moja mama dawniej też tak przesiadywała w garach ale za to jakie smakołyki wychodziły spod jej ręki ojj brakuje mi jej tutaj bardzo..
Przykro mi, że niedługo jest Dzień Matki a my tak daleko od siebie mieszkamy i niestety nie możemy tego czasu spędzić razem.
Z niecierpliwością czekam na lipiec kiedy przyjedzie a wtedy....będzie się działo:)
Z moją mamą można konie kraść:)
Teraz ten dzień jest zupełnie inny niż dawniej ale absolutnie nie przez to , że my jesteśmy inne..  Żyjemy w zupełnie innych czasach i musimy się do nich "dopasować":)
Kiedyś ubierałam śliczną sukienkę, robiłam laurkę i..żeby tego nie było mało uczyłam się długiego wierszyka na pamięć  oraz piosenki, którą zawsze wspólnie z rodzeństwem wyśpiewaliśmy przed mamą:)
Pamiętam jej radość i czasem tą małą łezkę w oku bo za każdym razem była to dla niej niespodzianka:) Mam jeszcze nagrania gdy miałam 3 latka i recytowałam wierszyki dla mamy i taty to dopiero są wspomnienia a ja o dziwo wszystko pamiętam:)
Moja córka też potrafi mnie zaskakiwać i  zawsze coś fajnego przygotuje (czasem z pomocą taty;) no ale wszystkie pomysły są jej i to się liczy jak mówi:)

Dzisiaj było dużo nauki i innych prac do wykonania nie mogliśmy za bardzo wyjść z domu więc potem upiekłam ciasto, miało być z truskawkami bo ostatnio nie mogliśmy się najeść (znajomi wpadli i ...:))
no ale truskawki dzisiaj zostały pochłonięte przez nas wszystkich w krótką chwilę więc zrobiłam kokosowe z jeżynami ..w końcu jutro niedziela i nie wiadomo kogo można się spodziewać. Nie lubię nie mieć ciasta na weekend i już 
wymyślam przepis na kolejny:)










Składniki: 

ciasto:

250 g masła lub margaryny
½ szklanki mleka
1 ½ szklanki cukru (dałam 1 szklankę)
500 g mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kwaśnej śmietany
4 jajka

Masa kokosowa:

200 g wiórek kokosowych
100 g cukru
10 łyżek mleka
120 g masła
i najważniejsze owoce :) ja dałam jeżyny mogą być to również truskawki albo jabłka bo też smakują z kokosem:)




Masło, mleko i cukier rozpuszczamy, gotując wszystko w rondlu, studzimy.
Do przestudzonej masy wbijamy jajka, mieszamy. Dosypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Mieszamy gałką do momentu aż składniki połączą się.
Składniki na masę kokosową (masło, mleko, cukier) gotujemy w rondelku, gdy masło rozpuści się dodajemy wiórki kokosowe, mieszamy.
 Blaszkę o wymiarach 24/34 cm wyścielamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto, rozkładamy owoce następnie nakładamy masę kokosową.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 45- 55 minut. Gdy wiórki zaczną się szybko rumienić, przykrywamy ciasto folią aluminiową.
Najważniejsze folię przykrywamy wewnątrz świecącą stroną a matową na zewnątrz, wtedy ciasto będzie piekło się wśsrodku i kokos nam się nie spali:)

Smacznego życzę :)

czwartek, 21 maja 2015

Końcówka maja..

Cześć dziewczyny!

Witam serdecznie Was wszystkich oraz nowych obserwatorów jest mi ogromnie miło, że do mnie zaglądacie:)
Widzę, że mam niezłe zaległości w czytaniu waszych postów ale mam na to usprawiedliwienie : dopadła mnie grypa w zeszłym tygodniu i żeby tego nie było mało to w dodatku zepsuł mi się komputer :( 
Z tym nie mogę się pogodzić bo straciłam wszystko co w nim miałam ehh to się nazywa pech...podwójny bo trzeba było wydać kasę na nowy (mąż najbardziej się ucieszył:) ale niestety tu nie było już co naprawiać.

Nigdy bym się nie spodziewała, że znowu po raz kolejny w tym roku zachoruję no ale nie dziwię się bo przy tej pogodzie to każdego może rozłożyć:(
Gdzie jest ta wiosna , która była jeszcze kilka lat temu? kiedy biegałam w letnich sukienkach, krótkim rękawku i obowiązkowo w czapce z daszkiem na głowie bo tak grzało ..w maju grzało! a teraz marznę dosłownie jest mi zimno i już kiedy wychylę się na słońce żeby się w końcu wygrzać to już słońca nie ma.
Zastanawiam się czy nie zmienić planów na wakacje i nie wyjechać  do jakiegoś gorącego kraju gdzie słońca z pewnością będzie pod dostatkiem bo z tego co mi wiadomo jesień już mieliśmy.
Często opowiadam swojej małolacie o swoich wakacjach jak byłam mała i super pomysłach na zabawę :)nie było nas w domu od rana do wieczora ...niestety trzeba było przyjść zjeść obiad:)  
Ale to były super czasy:) 
Teraz ciężko zobaczyć jakiekolwiek dziecko w pobliżu. 
Nie powiem, że wszystkie ale większość dzieci spędza czas przed komputerem w swoim wirtualnym świecie i nie wychyla nosa z domu nawet na chwilę co jest przykre? jeej to jest tragedia! Nie wyobrażam sobie, żeby moja córka siedziała przed kompem całe dnie (no niestety przerwa na szkołę) i potem powtórka z rozrywki.
Jacy my byliśmy inni i całe szczęście bo jednak można inaczej :)
 

Ojj co zrobić? trzeba się narazie nacieszyć tym, że w końcu przestało padać i chyba zacząć modlić się o pogodę:)
Mimo tego, że jeszcze gadam jak traktor bo mam zapalenie krtani to i tak dałam się namówić M. na wyjście z domu i pojechałyśmy na działkę gdzie poczułam się ...jak w maju ale tym kilkanaście lat temu:)
Tu można odpocząć z dala od miejskiego gwaru i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem:)
Chociaż ostatnio nawet z wysoką gorączką (upssss wydało się;) siedziałam na balkonie i wsłuchiwałam się w śpiew ptaków bo taki piękny koncert dały:)
Czas tak szybko ucieka, że jeszcze chwila i córka otrzyma swoje pierwsze świadectwo:) a potem rozpocznie swoje pierwsze wakacje bo jak mówi przedszkole się nie liczyło, tam to była tylko zabawa:)









                                               Jeszcze troszkę więcej słońca i będzie słodziutki :-)

                                                                     
                                                                     Kasztan jadalny

                                                     
        i nasze przepyszne pomidorki :)












Pozdrawiam Was cieplutko !




środa, 13 maja 2015

Czas na porządki :)

Dziewczyny ! widzę,że wietrzycie swoje szafy i pozbywacie się ubranek po swoich pociechach więc może i ja spróbuję? :-)
Także zapraszam do oglądania i jak co to walcie do mnie na pewno się dogadamy:)
Ubranka są po mojej córce ... jak na odpoczynek w szafie uważam, że ich stan jest bardzo dobry:)
są w rozmiarach od  0-3m-ce - 110 chociaż przyznaję, że znalazłyby się nawet do 122:)
Jak znajdę więcej czasu a Was zainteresuje to wstawię również zdjęcia zabawek:)
Z góry przepraszam za jakość zdjęć ale były robione w różnym świetle no i nie są wyprasowane wybaczcie :)

Zapraszam :-)


sukienka jeansowa na szelkach  z wróżką
rozm. 9-12 m-cy dł. 38cm





sukienka jeansowa na szelkach  z motylkiem
0-3 m-ce dł.32

sweterek biały zapinany na guziki
6-mcy



kamizelka pluszowa szaro-żółta 
                   rozm.68


różowe body
rozm. 3-6m-cy

Biały polarek z kapturem
rozm. 56





różowy polarek z kapturem 
           rozm. 56

sztruksowa różowa sukienka na szelkach
rozm. 56

jasnoróżowa sukienka na szelkach z pluszu
dł.34 cm


         ciepłe śpiochy pluszowe rozm. 74

 niebieska sukienka na lato (body) 
             dł. ok 37 cm



różowe body z kwiatkiem
dł.35cm

bluzeczka (kaftanik) z owieczką 
rozm. 62



śpiochy biało-różowe
   rozm. 74

koszulka szara z różową wróżką
rozm. 92



                                                               niebieski pluszowy kaftanik
                                                                           dł. 35 cm




Nowa skórzana kamizelka 
rozm.92







body żółto -niebieskie rozm. 74


     









sukienka różowa na szelkach z Kubusiem Puchatkiem:)
rozm. 68 93-6 m-cy)


           sukienka jeansowa na szelkach 
     rozm.86






koszulka biała w kwiatki
rozm.68
             
                                      bluzeczka (kaftanik) różowa w kwiatki
                                                      6/9 m-cy


śpiochy pluszowe w paski 
           dł. 57 cm

bluzeczka różowa z bałwankami
rozm. 104 (3-4 lata)


bluzeczka różowa
rozm.110

                                                   koszulka z krótkim rękawem w paski
                                                                          rozm. 80




sukienka dł.43 cm
(2-3 lata) 

sukienka w kratkę 
rozm.80
(12-18    m-cy)

pluszowa bluza z kapturem (koralowa)
rozm.98 (2-3 lata)

                                                         różowa bluza z kapturem
                                                                     rozm. 92


dresy pluszowe szaro- żółte
rozm.92/98
bluza dł - 36cm
rękawy- 42cm
są jak nowe 
spodnie dł -53 cm

dresy 
rozm.86/92

jeansy rozm.104


                                                                    ciepły sweterek
                                                                      rozm.104/110

Smiki - wesoła farma (odgłosy zwierząt) - sprzedane

ślimak interaktywny Chicco - sprzedane