lawendowa

lawendowa

niedziela, 20 września 2015

Chwilo trwaj...

Ostatnio jak tu zaglądam, doszłam do wniosku, że ten blog to dla mnie pewna odskocznia, rodzaj pamiętnika, wtedy wracam do wspomnień.To jest moja chwila,
 radość i moja pasja.
Czas goni galopem a nas w domu niewiele nawet tak jak dziś w niepogodę ale zupełnie się tym nie przejmujemy. 
Ten tydzień był obfity w wycieczki i spacery mimo obowiązków jakie mamy udało się spędzić miło chwile.
Byliśmy i na grzybach i u znajomych w Gdańsku oraz w naszym kochanym Sopocie.
Szkoda tylko, że wszystko co dobre tak szybko się kończy bo uwielbiam spacer po plaży zwłaszcza w godzinach popołudniowych gdy nie ma aż tylu ludzi i można przyjemnie wsłuchać się w szum fal , ptaków śpiew.


I tak w skrócie mijają nam dni na obowiązkach i małych przyjemnościach ale jak ja to mówię korzystaj póki możesz :) więc na pożegnanie lata poleżałam jeszcze na plaży a dziś gdy krople deszczu rozmazują mój świat za oknem mam też czas by posiedzieć , poczytać ulubioną książkę czy czasopismo i wypić lampkę wina :)
Akumulatory w pełni naładowane by od jutra rozpocząć nowy tydzień.
No cóż lato odchodzi, pora się z tym pogodzić...








W taki to przyjemny sposób pożegnaliśmy lato, teraz pora przywitać panią jesień
która też ma swój urok :)

Ściskam...
♡♡♡