lawendowa

lawendowa

czwartek, 24 września 2015

Kabaczek faszerowany

Dzisiaj znowu przyjmę Was w kuchni dziewczyny.
Pachniało u nas nieziemsko bo oprócz pysznego obiadku to również powtórkę z grzybami miałam :)
Wróciliśmy z lasu głodni jak wilki i gdy wpadłam do domu to od razu rzuciłam się do garów.
   Kotlety, kurczaki, pieczenie, makarony czy pierogi już mi się znudziły, szukałam innych smaków           i wpadłam na pomysł by było w miarę szybko i pysznie więc polecam :

kabaczka faszerowanego mięsem mielonym i warzywami :)


Potrzebne składniki :

- 1 kabaczek średniej wielkości

- 0,5 kg mięsa mielonego 

- 2 marchewki

- 1 pietruszka

- 1 duża cebula

- listek laurowy, ziele angielskie (3 ziarenka) 2 listki laurowe

- 30 dkg sera żółtego (ścieramy na grubej tarce)

- bułka tarta

- 1 l przecieru pomidorowego

- śmietana 18%

- ząbek czosnku, sól, pieprz

Sposób przygotowania :

Mięso podsmażamy na patelni, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę, startą marchew i pietruszkę a także ziele angielskie, listki laurowe..farsz posolić i popieprzyć. Dodać również przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Na patelnię wlewamy 1/3 szklanki wody i dusimy pod przykryciem ok 15 min aż mięsko i warzywa będą miękkie.
Następnie myjemy i kroimy wzdłuż na pół kabaczka, wycinamy środek z pestkami i odrobinę solimy.


                           
                                 Wyżłobiony środek wykładamy jeszcze ciepłym farszem mięsnym.

                                                   
                                             Kabaczka posypujemy żółtym serem oraz bułką tartą.


Teraz zajmijmy się sosem pomidorowym gdzie przecier pomidorowy doprawiamy solą i pieprzem a potem dodajemy śmietanę. Ostrożnie polewamy warzywo aż kabaczek wchłonie sos, jego pozostałą część możemy wylać do naczynia żaroodpornego albo do brytfanki.
Potrawę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180-200 stopni i pieczemy ok 1 godziny.



I zrobiło się magicznie i jesiennie? nie no nadal za oknem mamy lato :) ale przynajmniej spędzamy czas na łonie natury w cudownych okolicznościach przyrody :)
A w weekend Kaszuby... niestety ja nie mogę i jedzie mój M. już mu zazdroszczę :(




Smacznego !