lawendowa

lawendowa

niedziela, 6 września 2015

To już jesień ?

Dzisiaj wstałam o ...dziewiątej bo pogoda jaką mamy za oknem nie napawa optymizmem i nie chce się nic.
 Nie powiem, że nie lubię jesieni bo skłamałabym...uwielbiam ją za te wszystkie kolory drzew  i krzewów, za żołędzie i kasztany z których robimy z córą ludziki i dekorujemy nasze parapety:) za wspaniałe spacery do parku i zbieranie liści, nawet jak pada deszcz to bieganie w kaloszach z parasolem też jest frajdą oraz za piękno fotografii bo w lecie nie zrobię takich zdjęć :)

Niestety susza też dała się we znaki i spadło mnóstwo liści przez co drzewa nie nabiorą już tych cudnych barw.
Ale za to u mnie na działce jeszcze kolorowo więc zabieram lato do domu :)






Również cieszy mnie fakt, że mam już mnóstwo przetworów warzywnych jak i owocowych, 40 słoików ogórków (mogłoby być więcej ale przedłużyłam swoje wakacje;) sałatki, jeżyny, jagody, konfitury i soki, które już chce się otworzyć..myślę, że jak dla nas to wystarczy:)
W przyszłym tygodniu mimo choroby dziecka mam sporo obowiązków ale z pewnością znajdę czas na ugotowanie czy upieczenie czegoś pysznego.
Dzisiaj przygotowałam dla mojego M. niespodziankę z okazji jego urodzin ale musimy poczekać aż wróci z pracy ..niestety tak głupio wyszło, że musiał się zamienić szkoda bo córa czeka na to już cały tydzień. Piosenka w jej wykonaniu myślę, że powali go na kolana:)
Tymczasem uciekam szykować stół bo i znajomi zaraz wpadną ..lepiej późno niż wcale ale weekend przecież jeszcze trwa ;)


A Wam kochane życzę miłego tygodnia 
i zachodów słońca, deszczu bo też jest potrzebny ale po nim niech zawsze wychodzi tęcza :)








Ściskam cieplutko 

 Lawendowa:)