lawendowa

lawendowa

wtorek, 27 października 2015

Szczęście :)

Czołem dziewczyny!

Ostatnie dni dały mi mocno w kość jeżeli chodzi o wysiłek fizyczny...gdybym tak nie szalała ze szlifierką czy papierem ściernym to by mi się moja ręka nie odezwała a tak to się doigrałam i mam naciągnięty mięsień boli jak cholera:( 
 Ręka spuchnięta ale czy będę umiała odłożyć swoją pracę na dłuższy czas??hmm wątpię;) 
Wzięłam się za tą wielką komodę bo jak tak na nią patrzę to aż mi smutno, że nadal nie ma ładnego wyglądu;)
W dodatku po trzech latach jakby mi było mało to znowu dokucza mi przepuklina, którą wynalazł u mnie "specjalista mój" co się chirurgiem zwie ehh.
Wiem wiem pasowałoby iść do szpitala ale nie dam się tak łatwo położyć na stole o nie...

Dzisiaj obchodzimy swoją rocznicę ślubu i ...czekam na męża , który będzie za dwa dni w domu bo go wygoniłam po meble...no co ktoś musiał a imprezę zrobimy w nieco późniejszym terminie;))) 
A tymczasem idę zrobić syropek z pigwy bo taki najlepszy na kaszel:)










Miłego wieczoru 
wszystkim życzę !

Ściskam
          
                    Lawendowa:)