lawendowa

lawendowa

środa, 25 listopada 2015

Dzień za dniem

Wpadam na krótko na szybko bo nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień. Nie myślę jeszcze o świętach ale jak tu nie myśleć gdy wokół wszystko zaczyna się złocić i czerwienić, gdzie słychać dzwonków dźwięk a z nieba pomaluśku prószy śnieg. Teraz leżę na kanapie, otulona kocem, popijam gorącą czekoladę i odpowiadam na pytania córki: mamo dobrze policzyłam, mamo a posłuchasz mojej nowej bajki, którą napisałam, mamo a.... :) Cieszę się, że jestem i mogę pomóc, mogę przytulić i uśmiać się do łez kocham ten czas:-)
Tak  samo jak kocham łakocie ;) ciasta, ciasteczka, torty mniam mogłabym jeść non stop. Jeszcze trochę i pewnie nie wyjdę z kuchni za moment bo trzeba będzie w tym roku wymyślić nowe specjały :)
Przeglądałam ostatnio sporo książek kucharskich czy przepisów w internecie, których tu nie brakuje. Mam na oku kilka nowości bo na sam widok człowiek robi się głodny :) 
Na razie póki co to po powrocie z pracy o ile mam jeszcze siły to maltretuję swoje meble by w tym roku chociaż część zrobić ale co rusz wypada mi coś innego i wątpię czy się uda. 

Także korzystam z domowego dobrobytu a potem będę marudzić ;)
Teraz widać, że kawa i ciacho to jest u mnie nr 1 :-)










Pozdrawiam serdecznie!

Lawendowa :)