lawendowa

lawendowa

wtorek, 29 grudnia 2015

Koniec roku

Witam wszystkich po świętach! Kto by pomyślał, że tak szybko miną a człowiek tyle się narobi. Ale na szczęście  spotkaliśmy się w tym samym gronie. Uwielbiam gdy wszyscy domownicy są razem :) było wesoło, głośno od kolędowania bo dzieci w tym roku po raz pierwszy chodziły po okolicznych domkach i kolędowały (a my za nimi by dopilnować ;)były i spacery bo jednego dnia zawitała do nas wiosna i pokazały się bazie, bratki a świergot ptaków naprawdę mógł zmylić każdego bo to tak jakby pomyliły się pory roku :) Niestety tym razem nie obyło się bez małego pożaru przyznaję z własnej głupoty . W sumie było nas więcej w domu ale wszyscy siedzieliśmy albo w kuchni albo w innych pokojach i gdyby nie to, że mojemu dziecku nagle zachciało się pójść po coś słodkiego to nawet nie chce myśleć jakby to się skończyło. Zaczęło się od stroika bo zapomniałam zgasić świecę :( potem obrus no i.. nasza choinka:( Krzyk córki, która stała jak wryta okropnie nas wystraszył i biegaliśmy jak wariaci by to ugasić. Udało się całe szczęście i ogromnie ciesze się, że nie stało się nic gorszego bo ogień moment jak zajął cały obrus.
Także te święta na długo zapiszą się w naszej pamięci i miejmy nadzieję, że już nigdy więcej nic podobnego się nie wydarzy.
Szkoda,że ten świąteczny czas tak szybko minął i musieliśmy wszystkich pożegnać :(

Niestety w naszym życiu dużo się dzieje i nie sposób za wszystkim nadążyć ale i tak robimy co możemy by ten wyjątkowy czas umilić nie tylko sobie ale chyba przede wszystkim naszym dzieciom:) Bo to dla nich teraz robimy święta tak naprawdę, to one mają mieć tak cudowne wspomnienia z dzieciństwa jakie my mamy. najbardziej nam szkoda, że nie doczekaliśmy się śniegu bo byłoby jeszcze bardziej magicznie a tak pogoda dosłownie kładła nas wcześniej spać.
Tak czy siak te chwile są bezcenne i możemy się tylko cieszyć, że jesteśmy wszyscy razem. 
Lubię gdy mój dom jest pełen gości ale nie mogę powiedzieć, że nudzę się gdy jestem w nim sama bo bo zawsze znajdę sobie coś do roboty, zawsze mogę go dopieścić by każdy kąt wyglądał tak jak sobie wymarzyłam.. ciepło i przytulnie ;)
Pomału chowam ozdoby świąteczne, choinka stoi.. ale tylko na zdjęciach, w oknach migocą lampki...jeszcze czuje się tą świąteczną atmosferę a przecież za chwilę powitamy Nowy Rok:)


















Wielkimi krokami zbliżamy się do końca roku ale za to z ogromną nadzieją, że przyszły będzie o niebo lepszy. Życzymy sobie zdrowia, szczęścia,pieniędzy,miłości, pracy bo nie oszukujmy się w tych  czasach bez tego nie da się żyć a ja Wam moi kochani życzę jak najwięcej uśmiechu, spokoju i mnóstwo pomysłów do urządzania Waszych wnętrz, realizacji Waszych planów, spełnienia marzeń i jak najwięcej chwil z bliskimi i filiżanką kawy :)



Pozdrawiam serdecznie i  życzę szalonej zabawy sylwestrowej!


Do siego roku  !!! 

Lawendowa :)

czwartek, 24 grudnia 2015

Życzenia świąteczne



Kochani!

Dziś jest Wigilia Świąt Bożego Narodzenia i chciałam Wam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia : zdrowych , spokojnych i cudownych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie
Niech ten czas będzie przepełniony ciepłem i radością :-)








Wesołych Świąt 

życzy :

Lawendowa :-)

środa, 23 grudnia 2015

Fryzury dla dziewczynki na święta ;)

Mojej córce nie wystarczy zrobić kucyka bo ma tak śliczne, długie włosy że aż chce się stworzyć coś niesamowitego na głowie i ostatnio gdy tylko możemy to kombinujemy.
Postaram się niedługo wrzucić więcej zdjęć a to moje propozycje fryzur na ten świąteczny czas :)






















Karpatka

Karpatka to ciasto , które gości na naszym stole już od kilkunastu lat i chyba nigdy nie znudzi nam się jej smak :) Oprócz tego króluje sernik, makowiec i piernik staropolski. Dwie osoby w ten dzień obchodzą urodziny więc musi być i tort :-) 
Jest tyle pyszności, że człowiek od samego patrzenia  oblizuje się ;)))


Trzeba zagotować pół kostki smalcu  
i 1 szkl. mąki . Szybko mieszamy by nie było grudek


Z podanego przepisu wyjdą dwa placki





Smacznego !

Paluszki z kminkiem do barszczu


Jak jest barszczyk to muszą być również paluszki z kminkiem :)




Przepis :

- 4 szkl. mąki

- 2 jajka

- 1/2 szkl. śmietany

- 5 dag drożdzy

- 1 margaryna

- 1 łyżeczka cukru

- sól, kminek jajko do posmarowania

Margarynę siekamy, drożdże rozcieramy z cukrem. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą wyrabiając 

ciasto. Rozwałkowujemy je na cienkie paski (wg uznania). Każdy pasek smarujemy rozbełtanym 

jajkiem i posypujemy solą oraz kminkiem.

Pieczemy w 200 stopniach C. na rumiany kolor.

Przepysznie smakują z barszczem ;)))


Smacznego!




Wigilijne uszka

Witam już naprawdę przedświątecznie bo jutro o tej porze zapewne wszyscy będziemy siedzieć przy stole :) Właśnie przed chwilą wyszłam z kuchni i śmieje się mówiąc, że już tam dzisiaj nie wejdę :)
Cieszę się, że wszystko wyszło mi idealnie (ale jestem skromna;) i mam nadzieję, że będzie smakować:)
Jutro jeszcze mam mnóstwo pracy bo jednak nie da się wszystkiego zrobić ale przecież takie potrawy jemy tylko raz do roku i możemy się trochę bardziej "naprodukować " w garach ;)
I dlatego już nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia bo spotkam się z bliskimi, podzielimy się opłatkiem i będziemy wszyscy kolędować. Kocham ten czas!!!
Aaa i jeszcze zjem swój ulubiony barszcz z uszkami ;))) Ciekawe komu dopisze szczęście i znajdzie grosik w uszku ?:) To nasza rodzinna tradycja jak już wcześniej pisałam i mam nadzieje, że nigdy nie będzie jej końca :)



I przez cały rok szczęście w portfelu :-)


Rączki, które bardzo się napracowały :)




   Oczywiście nie może zabraknąć pierogów z kapustą i grzybami


 a pieczenia pierników i ciastek nie było końca :)


Tymczasem uciekam dalej do obowiązków pani domu :) bo to się tylko tak mówi, że więcej nic nie zrobię :))

niedziela, 20 grudnia 2015

Ten czas...

Witam wiosennie ! bo skłamałabym gdybym powiedziała, że zimowo :)
Kolędnicy już pukają do drzwi, w oknach świecą choinki a ja się pytam gdzie ten śnieg ??
Czy jeszcze kiedyś będziemy mieć białe święta ? Pamiętam, jak zawsze narzekałam na zaspy przez które musiałam się przedzierać a teraz po prostu mi ich brakuje bo uwielbiam ten świąteczny czas :)
Tak jak zmienne nasze pory roku tak zmieniają się u nas plany na święta i co chwilę doliczam nowych gości :) Sporą część naszej rodziny "poznałam" na nowo  po wielu latach i mamy znów bardzo dobry kontakt :))
 Głupio mi trochę bo ostatnio bardzo zaniedbałam bloga, piszę mało postów, więcej mnie chyba na instagramie chociaż tam zaglądam również na chwilę.Nie zawsze wszystko zależy od nas i życie spłata nam różne figle ale mam nadzieję, że uda mi się nadrobić te zaległości.
Dni uciekają dosłownie jak woda w kranie, mam problemy ze zdrowiem , które również daje mi nieźle w kość ale mimo tego staram się robić swoje i iść naprzód :)

Tak więc kolejna Wigilia u nas w domu co mnie bardzo cieszy bo jednak  wolę wyjeżdżać w dalekie podróże w lecie...no i wydało się upss ;)
Pieczenie ciastek i pierników myślałam, że mam za sobą ale jak przychodzili znajomi to...się rozeszły  i trzeba ponownie odpalić piekarnik :) Tym razem zamiast makowca będzie karpatka bo nie pamiętam kiedy jadłam.
Ale co tam ciastka jak ja najbardziej czekam na ulubiony barszcz z uszkami czy pierogi z kapustą mniam ;))) 
W  tym roku naprawdę pogubię się w liczeniu bo pojęcia nie mam ile tego zrobić by się wszyscy najedli a niestety nie mam żadnych rąk do pomocy bo M. cały tydz w pracy do późna i wszyscy zjawią się na Wigilię:( Nadzieja w małej M.
                                                       Niech moc będzie z nami :)))
                              







Lecę w poszukiwaniu przepisów na pyszne danie bo i bez obiadu się nie obejdzie :)



Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam kochane  sił 

i wytrwałości w przedświątecznych przygotowaniach :)


niedziela, 13 grudnia 2015

Przedświąteczny klimat

Witajcie!

Dzisiaj niedziela, za oknem  cudownie prószy śnieg, w domu słychać świąteczne piosenki a po obiedzie będziemy ubierać choinkę ;)



Taką na słodko wymyśliła moja córka :-)




A tu pomysł podpatrzony u Anity z bloga anitasienudzi.blogspot.com :)
Usłyszałam tylko mamo wyjdź ja wiem jak to zrobić, mam domki w swoich bajkach..
a za chwilę :  mamoo ! trzęsie mi się ręka, mogę od linijki ? :-)
Ładnie wygląda zarówno przy zapalonym świetle jak i w dzień.



 W przyszłym tygodniu będzie dużo rzeczy do zrobienia , lista zakupów jest więc mam nadzieję, że ze wszystkim zdążę i o niczym nie zapomnę jak co roku :)))
Pierniki i ciastka już piekłam , rozeszły się migiem jak świeżutkie bułeczki i trzeba będzie zrobić kolejne :) Uwielbiam ten czas gdy u nas w kuchni dużo się dzieje a w naszych głowach wciąż nowe pomysły nie tylko kulinarne. 
Te ciasteczka są z przepisu od Natalii z waniliowylawendowybialy.blogspot.com
Baaardzo delikatne i kruche, zjecie je od razu po upieczeniu :)




Pojawia się mnóstwo dekoracji świątecznych , światełek migoczących ale chyba najbardziej czekamy na rodzinę :) 





Muszę się spieszyć bo zdaje się, że w tamtym roku o tej porze już robiłam uszka i pierogi a w tym mam już zamówienia i jak na razie nic nie idzie po mojej myśli  :)



Pozdrawiam serdecznie!
  
Życzę miłego popołudnia 

 Lawendowa :)