lawendowa

lawendowa

sobota, 8 października 2016

Gdy nie ma nas w domu :)


I tak jak obiecałam jestem :-) Za oknem paskudna pogoda, że nawet z domu nie chce się wychodzić więc wracam do miłych wspomnień w fajnym miejscu:-)
Mimo pieszej wędrówki z górki i pod górkę oraz potwornego upału mogłabym tam posiedzieć dłużej, bo uwielbiam takie klimaty tylko niestety dzieci padły ;) Fakt, że po powrocie do domu żałowały ale i tak wycieczka się udała.



                                               

                                           Skansen w Sanoku jest największym w Polsce 
                                i jeżeli lubicie takie miejsca to koniecznie musicie tu zajrzeć :) 
                             Położony malowniczo nad brzegiem Sanu zachęca do zwiedzania.
Zgromadzono tu ponad 180 obiektów budownictwa drewnianego na przełomie XVII wieku. 
Jest to miejsce bardzo obszerne i żeby  zobaczyć sporą część trzeba tu spędzić co najmniej pół dnia.
Niestety mieliśmy pecha, bo takie obiekty jak Urząd Pocztowy, szkoła apteka czy szewc były zamknięte a jedyna grupa poszła z przewodnikiem przed nami, więc radziliśmy sobie sami i też było fajnie ;) Więcej zdjęć postaram się wrzucić póżniej, bo jeszcze nie mam ich w komputerze ;)












                             























                                Sklep, w którym z pewnością nie raz kupiłabym coś dobrego ;)
                        Tu moja córka poczuła się jak bohaterzy z książki "Dzieci z Bullerbyn" :-)

           

Pomimo tykających zegarów czas stanął w miejscu i fajnie było przenieść się na chwilę w inny wymiar:)

                    

Znajdują się tu dość pokażne zbiory ikon, które bardzo mi się podobają.

             


Naprawdę można tu spędzić fajny czas i jeżeli kiedyś będziecie w Bieszczadach to zajrzyjcie :-) 

Do następnego razu Kochani :-)